11.03.2012

FRYWOLETKA. Wystawa grafiki: "Kobieta w roli głównej". Scenariusz i reżyseria: Dorota Kasprzak-Suwaj


Gminna Biblioteka Publiczna w Wiszni Małej przyszykowała na marzec kuszące menu. Zaserwowano wykwintną wystawę grafiki - kobieta podług Doroty Kasprzak-Suwaj. Z wielką radością i skupieniem przesuwałam wzrok po kolejnych obrazkach, kontemplując, czym jest kobiecość. Z przyjemnością podzielę się swoimi spostrzeżeniami i refleksjami.

Kobieta jest tutaj wkomponowana w czarno-biały świat z wieloma odcieniami szarości. Próżno szukałam uśmiechów, finezyjnie rozlanych na twarzy - odnalazłam tam jedynie zadumę, nostalgię, skupienie, tęsknotę. A może tylko dałam ponieść się fali nadinterpretacji? Odnajdziemy tu za to frywolność, abstrakcję, okruchy codzienności. Artystka nie poddaje się purytańskiej, fałszywej skromności - śmiało przedstawia kobietę taką, jaką ona jest. Za pomocą lekkiej, swawolnej kreski, wysublimowanej prostoty i namiętnego tańca linii, pośród dwukolorowego tła stara się oddać głębię elektryzującej, kobiecej psychofizyczności. Płochość i pokora miesza się tutaj z soczystą pikanterią, tworząc koktajl, który z rozkoszą spija się z ilustracji. Spacerując po graficznych kadrach czerpać można nieprzyzwoitą radość z odkrywania tegoż dualizmu: czysta dziewczęcość skąpana w lubieżnym pragnieniu sięgnięcia po jabłko. Skromność, tajemniczość i niezwykła wrażliwość eklektycznie brata się z szaleństwem, odwagą i gotowością do wzrastania w świadomości rozmaitych doświadczeń. To zgoda na przeżywanie rozkoszy, pełni kobiecej natury i odczuwania świata tak, jak pozwala na to niewieścia paleta emocjonalności. 



Kobiecość to umiejętność godzenia sprzeczności, które zadomowione, często drzemią obok siebie, to konieczność okiełznania żywiołów, targających damską duszą, niczym przypływy i odpływy. To nieustanny proces, zmiana, poszukiwania, wędrówka obok mniej czy bardziej czytelnych drogowskazów. To potrzeba zastygnięcia w bursztynie pięknych chwil, ale i nieulękłe porywy serca za tym, co ciągle nieodkryte. Owa nieprzewidywalna zmienność sprawia, że nawet zwyczajna codzienność zawsze jest niezwyczajna.
Kobieta najpierw zaczyna kiełkować, z onieśmieleniem, czasem nieporadnie, potem delikatnie rozkwita, wreszcie - z rozpędem - pąsowieje i jaśnieje pełną krasą. Niekiedy chowa się w kokonie nierozgarnięcia, ale to tylko pozory, bowiem gdy rozłoży skrzydła - nikt inny nie posiada takiej umiejętności ogarnięcia całej rozbuchanej rzeczywistości wokół. Jest ulotna i krucha, a jednocześnie pod tą mglistą powłoką kryje się niewyobrażalna wewnętrzna siła, życiowa zaradność i desperacja, by stawiać czoła wszelkim przeciwnościom losu. Jej niezwykłość wyraża się w tym, że potrafi wznieść się również wtedy, gdy coś czy ktoś pokaleczył jej skrzydła.

Wystawa "Kobieta w roli głównej" zdaje się nawoływać do tego, by wykorzystać tkwiący w nas potencjał i rozwinąć go w pełni. Nieomal krzyczy, byśmy nie lękały się swojej zmysłowości, ale pozwoliły naszemu ciału stać się bramą do wewnętrznego, duchowego wzrostu. Otwierając się na różne aspekty kobiecości - na (nie)śmiałość, delikatność, frywolność, namiętność, dzikość, dojrzałość, świeżość, czar, piękno, klasę, szacunek i akceptację siebie samej - stajemy się "kompletne". Co to znaczy? Tego nie da się sprecyzować, odmian kobiecości bowiem jest tyle, ile jest kobiet...











3 komentarze:

  1. Miłośników słowa pisanego, rozlanego na pachnącym, gazetowym papierze, zapraszam do zakupu Kuriera Trzebnickiego (nr 13).

    OdpowiedzUsuń
  2. Relacja dla Starostwa Powiatowego w Trzebnicy:

    Z cytatów ludzi naszego regionu: "Kobieta jest na fali zawsze, nie tylko w marcu." (Henryk Bagiński, Naczelnik Wydziału Organizacyjnego i Obsługi Obywatela Starostwa Powiatowego w Trzebnicy)

    Kobieta w grafice Doroty Kasprzak-Suwaj to czerń i biel. To finezja kreski, prostota faktury i namiętny taniec linii. Cienie rozlane na papierowym ciele. To dziewczęca skromność i miłosne krągłości. Ciepłe łono, kokieteryjny brzuch, piersi wzniesione ku niebu, skromny wzrok i nieogarnięta osobowość. Ulotna kruchość i delikatność, a jednocześnie niewyobrażalna siła.
    Kwintesencją kobiecości jest fakt, że gdyby nawet zebrać w pachnący bukiet najpiękniejsze słownictwo i najszerszą paletę barw - ona i tak będzie nie do opisania. Bo kobieta to najurokliwsza tajemnica.

    OdpowiedzUsuń
  3. http://www.kuriertrzebnicki.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=905%3Afrywoletka-wystawa-grafiki-kobieta-w-roli-gownej&catid=52%3Akultura&Itemid=111

    OdpowiedzUsuń