05.05.2013

Anna Maria Fusaro i jej baśniowy świat

- Ależ ona musi mieć piękną duszę! – pomyślałam o autorce prac, kontemplując nad dziełami z serii „Światło i kolor”, wystawionymi w TCKiS.

Anna Maria z piosenki „Czerwonych Gitar” wciąż patrzyła w dal. Wydaje się, że Anna Maria Fusaro spogląda nie tylko w dal, ale i potrafi przeniknąć metafizyczną głębię. A potem jeszcze ekspresyjnie przelać to na płótno i ubogacić doznania odbiorców.

Portal informacyjny Czeszowa poczęstował wzmianką, jakoby nasze powiatowe plenery dostarczały artystce wielu inspiracji malarskich. Czyż to nie zaskakujące, że niektórzy patrząc na łąki, pola czy lasy dostrzegają jedynie… łąki pola czy lasy, zwyczajne i pospolite, inny ktoś zaś potrafi ujrzeć tam iście fantazyjne, nieziemskie wręcz pejzaże… mało tego: usłyszeć potrafi szepty niesłyszalne dla zwykłego śmiertelnika!? Cudny to dar! A jeszcze wspanialsze jest to, że ktoś taki dzieli się swoim spojrzeniem ze skromnymi „zjadaczami chleba”, pozwalając im choć przez chwilę poczuć się „przerobionymi na aniołów”. Inaczej tyle niezwykłości mogłoby ich ominąć, przepłynąć obok cicho i niezauważalnie…

Na szczęście istnieją galerie, organizowane są wystawy i wernisaże, gdzie można choć troszkę załatać dziury w swym wybrakowanym postrzeganiu i zniwelować różnice w tym „jak jest”, a „jak być może”. Skwapliwie więc korzystam z oferowanych możliwości i nieustająco namawiam do tego innych. Malujmy swój świat, gdy czujemy, że codzienne nastroje przyodziewane są w szarość.

Chciałabym jakoś ładnie przedstawić to, co dzieje się aktualnie na ścianach Domu Kultury, ale… nie potrafię słowami odmalować skrzącego się bogactwa. Zamieszkała tam magia, rodem z najbardziej poruszających baśni. Bajeczne i tajemnicze postaci przemawiają zaklęciami symboli, barw, cieni, światła i filozoficznie wzywają do odważnego spojrzenia w głąb siebie – być może kryją się tam niezgorsze cuda?

Zwykle trudno mi przestać rozwodzić się nad czymś, co wzruszyło i zaskoczyło, tym razem jednak na dobre zaparło mi dech w piersiach. Słowa ugrzęzły w bagnie niemocy – oczy za to pląsają łapczywie, przeskakując z obrazu na obraz. Chciałoby się, by od samego patrzenia dusza mogła zafarbować i nabrać ździebko choć czaru. Widzieć świat poprzez taki pryzmat – bezcenne.

Polecam wystawę, która potrwa do 5 czerwca.
























3 komentarze:

  1. http://www.kuriertrzebnicki.pl/index.php/po-godzinach/kultura-i-sztuka/1898-anna-maria-fusaro

    OdpowiedzUsuń
  2. Miłośników słowa pisanego, rozlanego na pachnącym, gazetowym papierze, zapraszam do zakupu Kuriera Trzebnickiego (nr 43).

    OdpowiedzUsuń
  3. http://www.annamariafusaro.com/AMF/Testimonials.html

    OdpowiedzUsuń